Orangatang Wheels

 Quick Access

Warsaw April 2013

Warsaw April 2013

warehouse jam plakat pl-01

In the last week of April, we (Laurent and Alexandra) left Paris to join a large group of people craving for riding after winter stagnation, and organize in cooperation with LongboardShop the opening of the longboard season in Warsaw. 

DSC_7898

Unfortunately, it quickly turned out that the capital of Poland is rather poor in terms of good places for riding, but with a bit of patience we managed to find some spots where we spent good time riding boards… 

DSC_7402

Here are few places that we’ve visited: 

- the National Stadium: Aleja Księcia Józefa Poniatowskiego 1, 03-901 Warszawa, Pologne

- the statue:Pomnik Kościuszkowców – rue Wybrzeże Helskie i Okrzei

- the skatepark: rue de Ignacego Krasickiego, Nowa Iwiczna

- city center

DSC_7731

On Tuesday morning (23 April – the day of the event), the spot where the event was supposed to take place turned out to be inaccessible, so we’ve spontaneously decided to move to the National Stadium.

475250_528980200481733_1187097740_o

In the evening, we’ve all met at LongboardShop’s and the fun began with a small contest of hippy jump. Afterwards, the whole group went to destination, where a dancing and a slalom contest were planned.

 

478342_528979273815159_1309676825_o

Video about event

 

I also made a small show on the spot and I showed some basic figures such as “cross step” or “no comply 180”, and Alex did the interpreting.

422109_528979440481809_755969324_n401175_528980037148416_2042190517_n

We ended the evening by sliding on a hill nearby with a few motivated people, and then, definitively but without any trouble, the event was ended by the police… 

920173_528979877148432_977307752_o

The next day we did a small replay and, livened up by the opening of the season, everybody showed up for riding together. 

We were very positively welcomed in Warsaw, which allowed us to spend a very good time there.

We’ve had also a short interview with Krzysiek, an employee of LongboardShop, and we’ve asked him few questions:

 1) What do you think: how did the longboard discipline develop in Poland, and how can it further develop?

2) What are the main (best) spots in Poland to ride?

3) How much boards are produced in Poland, and how are they manufactured? (quality, etc.)

 Answer 1.

From year to year, you can see a huge progress in Poland in terms of the longboard discipline. The interest in this sport is growing at an amazing rate. There’d been a period when „longboard” was trendy and you could see kids just walking around with nice boards in the city. Fortunately, this period is gone and now there remained only those who are really committed. And what’s most encouraging is that apart from „Sunday” riders who buy a board just for the purpose of moving through the city, there’s more and more people who’re also keen on doing slides, freestyles; and what pleases me best is that downhill/freeride seems to develop most dynamically. One thing is sure: longboarding in Poland is now on a good way to full bloom. Teams are being created, people are motivating each other to ride; there are more and more longboard events. I can’t wait what’s gonna be next year.

 Answer 2.

I think each city in Poland’s got its own spots, smaller or larger. But the whole downhill/freeride scene is happening in the South of the country. There, we’ve got mountains and plenty of runs. I’ve just got back from a 4-day trip where I’ve explored areas of the Subcarpathian region and Bieszczady mountains, and I’ve discovered 3 awesome spots. So as of yet it’s pretty much, but I’ve got the feeling that a lot more is still waiting to be discovered.

 Answer 3.

We’ve had 2 manufactures in Poland so far.

HYPERLINK "https://www.facebook.com/antidotelongboards?fref=ts"
and
HYPERLINK "https://www.facebook.com/hoax.longboards?fref=ts"

These are the first two manufactures which started to produce longboards in Poland, made of Polish materials and providing high quality products.

There appeared recently three new manufactures worth mentioning:

HYPERLINK "https://www.facebook.com/alternativelongboards?fref=ts"

HYPERLINK "https://www.facebook.com/lucalongboards?fref=ts"

HYPERLINK "https://www.facebook.com/Eternitylongboards?fref=ts"

Each of them offers something different and I could write long about them, but in general they produce longboards which draw attention, especially that they’re manufactured in Poland.

 On Thursday morning, we left Alex’s hometown and we drove to Berlin where we planned to spend the night, visit the city center (on our boards, of course) and maybe discover some skatepark.

 DSC_7576DSC_7861
 On Friday, after the night spent in the city center, we went to a morning ride and in huge crowds of people, we managed to take some pictures:

DSC_7999

Unfortunately we had an unpleasant experience, as the police confiscated us two boards: Banghra and Chubby. The reason was trivial: too many complaints about riders.

After this very nasty situation we left the center of Berlin to find consolation in the suburbs where there was a skatepark.

DSC_8063 DSC_8084

After we arrived, our first impression allowed us to forget our loss for a while. The whole area of the skatepark (around 400 sq.m.) was covered with a range of obstacles.

DSC_7972

 

DSC_7924

After 3 hours of non-stop fun, it began to rain and we’ve finally decided to return to Paris. 

DSC_8105 copy

Laurent and Alexandra.

Poland traduction      

W ostatni tydzień kwietnia wyjechaliśmy z Paryża, aby dołączyć do sporej grupy ludzi spragnionych jazdy po zimowym przestoju i zorganizować wraz z LongboardShopem otwarcie sezonu longboardowego w Warszawie. 

Niestety dzień po dniu szybko dało się zauważyć, że stolica Polski jest uboga w miejsca wygodne do jazdy, ale z odrobiną cierpliwości znaleźliśmy spoty, gdzie spędziliśmy miłe chwile na desce...

Oto parę miejsc, które zwiedziliśmy:

 

-Stadion Narodowy

-Pomnik Kosciuszkowcow

-Skatepark w Nowej Iwicznej

-Plac Zamkowy

We wtorek rano (23 kwietnia - dzień imprezy) miejscówka, na której miał się odbyć event okazała się niedostępna i na pełnym spontanie zdecydowaliśmy przenieść wydarzenie pod stadion narodowy.

Wieczorem, wszyscy spotkaliśmy się pod siedziba LongboardShopu i cała zabawa zaczęła się od małego konkursu hippy jump. Następnie całą grupa ruszyliśmy w miejsce docelowe, gdzie zaplanowany był dancing i konkurs slalomu.

Na miejscu zrobiłem także małe show i pokazałem parę podstawowych figur, takich jak cross step czy no comply 180, a Alex robiła za tłumacza. 

Wieczór zakończyliśmy z paroma zmotywowanymi osobami, slajdując na wzgórzu nieopodal, a następnie ostatecznie, ale bez większych problemów, imprezę zamknęła nam policja...

Następnego dnia zrobiliśmy małą powtórkę z rozrywki i wszyscy rozruszani otwarciem sezonu zjawili się na wspólne jeżdżenie.

Zostaliśmy bardzo miło i otwarcie przyjęci w Warszawie, co pozwoliło nam spędzić tu miły czas.

Przeprowadziliśmy rowniez krotki wywiad z Krzyśkiem - pracownikiem LongboardShop-u i poprosiliśmy go o odpowiedzenie na parę pytań:

1) Co myślisz: jak longboard się rozwinął i jak może się jeszcze rozwinąć w Polsce?

2) Jakie są główne (najlepsze) spoty w Polsce?

3) Ilu jest polskich wytwórców i jakie są polskie deski? (na jakim są poziomie, itp.)

odp. 1

Z roku na rok widać ogromny progres w Polsce. Zainteresowanie tym sportem rośnie w zadziwiającym tempie. Mieliśmy taki okres kiedy "longboard" był modny i dało się to zauważyć, kiedy to dzieciaki chodziły z ładnymi deskami pod pachą po mieście. Na szczęście ten okres minął i w tym momencie zostali tylko ci, którzy się naprawdę wkręcili. Najbardziej cieszy to, że przybywa nie tylko dużo takich "niedzielnych" longboardzistów, którzy kupują deskę tylko do przemieszczania się po mieście. Coraz więcej osób zaczyna katować slajdy, freestyle. A najbardziej cieszy mnie to, że scena downhill/freeride rozwija się chyba u nas najprężniej. Jedno jest pewne – longboarding w Polsce jest teraz na dobrej drodze do rozkwitu. Powstają teamy, jedni motywują innych do jazdy. Odbywa się coraz więcej eventów longboardowych. Nie mogę się doczekać, co będzie za rok.

odp. 2

Myślę, że każde miasto w Polsce ma swoje indywidualne spoty. Mniejsze lub większe. Natomiast cała scena Downhillowo/freeridowa rozgrywa się na południu kraju. (najprościej było by zaznaczyć to wszystko na mapie) Tam mamy góry i niezliczone trasy. Właśnie wróciłem z 4-dniowego wyjazdu, gdzie badałem tereny Podkarpacia i Bieszczad, i tam odkryłem 3 nowe zajebiste spoty. Tak więc na dzień dzisiejszy jest tego dość sporo, ale czuję, że drugie tyle jest jeszcze nieodkryte.

odp. 3

W Polsce mieliśmy do tej pory dwie manufaktury.

https://www.facebook.com/antidotelongboards?fref=ts
oraz
https://www.facebook.com/hoax.longboards?fref=ts
Są to dwie pierwsze firmy, które robiły w całości deski w Polsce i z polskich materiałów, po czym otrzymywaliśmy produkty na wysokim poziomie.

Niedawno pojawiły się trzy nowe manufaktury warte wymienienia:

https://www.facebook.com/alternativelongboards?fref=ts

https://www.facebook.com/lucalongboards?fref=ts

https://www.facebook.com/Eternitylongboards?fref=ts

 

Każda z nich oferuje coś innego i długo by można się rozpisywać na ich temat, ale ogólnie są to deski, które zwracają uwagę – zwłaszcza że są wykonywane w Polsce.

W czwartek z samego rana opuściliśmy rodzinne miasto Alex i ruszyliśmy w kierunku Berlina, gdzie mieliśmy spędzić noc, zwiedzić centrum (oczywiście na desce) i odkryć jakiś skatepark. 

W piątek, po nocy w centrum Berlina, pojechaliśmy na poranną przejażdżkę, gdzie wśród ogromnych tłumów ludzi udało nam się zrobić parę zdjęć:

Niestety mieliśmy nieprzyjemna przygodę, gdyż policja skonfiskowała nam dwie deski: Banghra i Chubby. Powód był banalny: zbyt dużo skarg na riderów.

Po bardzo nieprzyjemnej dla nas sytuacji opuściliśmy Berlin, by znaleźć pocieszenie w postaci skateparku na berlińskich przedmieściach.

Gdy dojechaliśmy na miejsce, pierwsze wrażenie pozwoliło nam na chwilę nam zapomnieć o naszej stracie. Cała powierzchnia około 400 m2 była zabudowana rozmaitymi przeszkodami.

Po 3h bezustannej zabawy rozpadało się i zdecydowaliśmy się już ostatecznie wrócić do Paryża. 

 

Laurent and Alexandra.